Zamek Dybów zmienia właściciela! – II diorama historyczna już za nami

Tak hucznie na Zamku Dybów nie było dosłownie od wieków. 26 sierpnia odbyła się druga diorama historyczna z cyklu "Toruń i Wisła, wspólny rejs przez wieki" organizowana przez Fundację "Zamek Dybów i Gród Nieszawa". Sobotnie "Zdobycie Zamku Dybów" oparte zostało na wydarzeniach z roku 1431, kiedy Krzyżacy przy wsparciu toruńskich mieszczan opanowali lewobrzeżną warownię Władysława Jagiełły.

Wydarzenie miało swój początek przy Zamku Krzyżackim na toruńskiej starówce. Około godziny 11:00 rycerze zakonu odbyli trening przygotowawczy, a następnie przy dźwiękach bębna i głośnym śpiewie przemaszerowali na Bulwar Filadelfijski. Czekały tam na nich cztery drewniane łodzie, którymi przepłynęli na lewy brzeg.

Po dotarciu na przedpole Zamku Dybów i rozbiciu obozowiska, przez całe popołudnie odbywały się tam potyczki oddziałów krzyżackich oraz broniących budowli oddziałów polskich. Miecze skrzyżowało kilkudziesięciu rycerzy, a towarzyszyły i im głośne dźwięki dawnej muzyki bitewnej i wystrzały wiernych replik historycznej broni czarnoprochowej. W obronie zamku uczestniczyli również łucznicy i mieszczanie rzucający w nieprzyjaciela z murów czym się dało. W organizacji wydarzenia wzięły udział grupy cenionych rekonstruktorów z całej Polski, co stanowiło gwarancję niezwykłego widowiska.

W samych bitwach uczestniczyli także rycerze na grzbietach odpowiednio przeszkolonych koni. Pomiędzy bitwami jeźdźcy zaprezentowali swój kunszt w wyjątkowych pokazach sprawnościowych oraz pojedynku na kopie.

Istotnym założeniem imprezy była interakcja z widownią, która wykazała ogromne zainteresowanie dioramą i licznie przybyła zobaczyć, co nowego przygotowała dla nich Fundacja z przyjaciółmi. Oprócz scenek odbywających się podczas przerw, często humorystycznych i angażujących publikę, Torunianie mieli szansę wziąć bezpośredni udział w bitwach i dołączyć do oddziałów polskich bądź krzyżackich. Trzy szturmy rozpoczynały się od ataku odważnych rekrutów zakonu, którzy uzbrojeni w taran i bezpieczną broń piankową atakowali bramę zamku. Odpowiedzieli im rekruci polscy, którzy dzielnie bronili wejścia na dziedziniec.

Przez cały dzień goście mieli jeszcze szansę posilić się na trzech stanowiskach z różnego rodzaju jadłem. Do ich dyspozycji były też stałe stanowiska, m.in. łucznicze, bezpiecznej broni, rzutowe, a także gry i zabawy plebejskie.

Historii nie udało się zmienić – Krzyżacy zdobyli polską warownię około godziny 19:00. Przez następną godzinę miało jeszcze miejsce wyłonienie i nagrodzenie zwycięzców konkursu rysunkowego i uroczyste zakończenie tej niezwykłej, hucznej imprezy.

Zobacz galerię

Comments are closed.