Wspólna budowa ZAMKU!

W sobotę 1 lipca na Zamku Dybów odbyła się niezwykła diorama historyczna, która zaangażowała setki Torunian. Przez cały dzień goście brali czynny udział w symbolicznym stawianiu warowni oraz małej architektury. Główny organizator, Fundacja "Zamek Dybów i Gród Nieszawa", pragnął w ten sposób zapoznać mieszkańców z procesem powstawania tej niezwykłej budowli, a także przybliżyć jej losy.

O tym, że coś się dzieje, mieszkańcy przekonali się już na toruńskiej starówce, gdzie w samo południe przy pomniku Mikołaja Kopernika doszło do potyczki między rycerzami Jagiełły i krzyżakami. "Budowa Zamku Dybów" rozpoczęła się o godzinie 13:00. Do końca dnia na terenie budowli goście mogli brać czynny udział w licznych zadaniach. W dużym namiocie na zewnątrz czekało na nich 10 tysięcy ceramicznych cegiełek oraz duży plan budowy zamku, na którym stawiano go w pierwotnej postaci. Jeden dzień to niestety zbyt mało na ukończenie tego ambitnego i czasochłonnego zadania, nawet przy tylu rękach chętnych do pracy, lecz organizatorzy zapewniają, że zamek zostanie ukończony i ostatecznie będzie miał około 26 centymetrów wysokości. W tymże namiocie był również plan średniowiecznego wędrującego miasta, Nieszawy, które także starano się wiernie odtworzyć w wersji miniaturowej.

Tuż obok znajdował się obóz budowniczych i stolarzy, skąd do wieczora dochodziły odgłosy wbijanych gwoździ. Oni także chętnie korzystali z pomocy dzieci i młodzieży, dzięki którym udało się stworzyć drewniane drabiny oraz ściany do przyszłych chatek. Tam rozpoczynała się gra terenowa, którą przygotowano dla młodzieży - 4 trudne próby miały sprawdzić rozmaite zdolności ochotników do pomocy na budowie. Nagrodą za te trudy była królewska moneta oraz oficjalne podziękowanie od Władysława Jagiełły.

Jego Wysokość wraz ze Starostą Dybowskim przez cały dzień doglądali postępów prac na zamku. Torunianie byli świadkami licznych scenek w których sami mogli wziąć udział. Wspólnie rozwiązano problem złodziejaszka wśród stolarzy i wyłoniono nowych rycerzy króla. Straży królewskiej zdarzyło się także walczyć o względy pięknej niewiasty.

Emocji oraz dobrego humoru podczas dioramy z pewnością nie brakowało, jednak zadbano także o warstwę edukacyjną. Namioty i dziesiątki strojów przygotowanych przez organizatorów, również w przebieralni dostępnej dla gości, stanowią wierne repliki oparte na źródłach historycznych. Losy Nieszawy, Zamku Dybów oraz samego Władysława Jagiełły przybliżyli łódzcy archeolodzy za pomocą zwięzłych, obfitujących w ciekawostki wykładów.

W trakcie imprezy można było odwiedzić stanowisko zawodowych kucharzy ze Slow Food Kujawsko Pomorskie i poczęstować się przygotowywanymi przez nich swojskimi przysmakami. Była to jednak zaledwie rozgrzewka przed wieczorną kulminacją. Wielka biesiada rozpoczęła się o 20:00 i przez kolejne dwie godziny goście mogli najeść się do syta m.in. golonką, kapustą, grochem, ozorami, gulaszem drobiowym czy pieczywem ze smalcem. Wszystko to przy występach błazna i akompaniamencie muzyki dawnej w wykonaniu zespołu Roderyk, która po kolacji zagrzewała ludzi do tańca. Około 22:00 rozpoczął się kilkunastominutowy, pożegnalny pokaz fireshow w wykonaniu zawodowców.

Diorama "Budowa Zamku Dybów" to pierwsze z dwóch zaplanowanych wydarzeń w ramach projektu "Toruń i Wisła, wspólny rejs przez wieki". Druga impreza o nazwie "Zdobycie Zamku Dybów" odbędzie się 26 sierpnia. Kalendarium wszystkim imprez Fundacji znajduje się tutaj.

Zobacz zdjęcia

Comments are closed.